Nowe przepisy dla hulajnóg elektrycznych. Będą jak rowery!

W dzisiejszych czasach poruszanie się po mieście jest o wiele łatwiejsze niż kiedyś. Mamy do dyspozycji rowery miejskie, skutery czy właśnie wspomniane hulajnogi elektryczne.

Niestety coraz więcej ludzi trafia do szpitali z powodu wypadków związanych z tymi pojazdami, ponieważ nie mamy jeszcze ustosunkowanych przepisów co do poruszania się hulajnogami. Na dzień dzisiejszy jadąc hulajnogą jesteśmy traktowani jako pieszy tj. nie możemy poruszać się po ścieżkach rowerowych czy ulicy, inaczej czeka nas mandat.

No dobrze! Tylko, że jazda hulajnogą z prędkością 25km/h po chodniku, wymijając pieszych to przecież przepis na katastrofę!!!

No właśnie dlatego na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano pełen projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Zapisane są tam wszystkie prawa i obowiązki prowadzącego taką hulajnogę.

Więc jakie czekają nas przepisy?

Po pierwsze hulajnogi elektryczne staną się „urządzeniami komunikacyjnymi”

Po drugie, określono również jakie parametry może posiadać taki pojazd.

A wymiary to:

– max. Szerokość 90cm

– max. Długość 1,25m

– max. Waga 20kg

– max. Prędkość 25km/h

– max. Moc silnika 250W

Hulajnogami elektrycznymi nie będą mogły poruszać się dzieci poniżej 10 roku życia, ponieważ aby kierować takim pojazdem będzie trzeba (pomiędzy 10 a 18 rokiem życia) posiadać kartę rowerową!

Kolejne pytanie to gdzie będzie można jeździć tymi pojadzami?

Otóż domyślnie hulajnogi będą skierowane na ścieżki rowerowe, natomiast gdy nie ma ścieżki to pojazdem tym będziemy mogli poruszać się po chodniku ale tylko wtedy, gdy na ulicy jest ograniczenie większe niż 30km/h zwracając przy tym szczególną ostrożność na pieszych. Natomiast gdy na ulicy mamy ograniczenie prędkości do 30km/h to bez problemu możemy śmigać takim pojazdem po asfalcie 😀 Nieobowiązkowe natomiast będą ochraniacze czy kask.

Cóż wg. Mnie przepisy zostały bardzo dobrze przemyślane i dopracowane więc nic tylko wdrożyć je w życie, bo im dłużej zwlekać to tym więcej wypadków.

Można by było dołożyć do tych przepisów ubezpieczenie, ponieważ jeśli (odpukać) cos by się stało to zawsze jesteśmy w jakiś sposób zabezpieczeni, w końcu to niby tylko hulajnoga ale jednak pojazd, który może  w pewnym stopniu stanowić zagrożenie.

Na koniec życzę wam szerokości i ostrożności drodzy użytkownicy hulajnóg!